Aktualnie jesteś: Strona główna > Aktualności > Milk Margin Monitor, czyli jak efektywnie i opłacalnie produkować mleko

MILK MARGIN MONITOR, CZYLI JAK EFEKTYWNIE I OPŁACALNIE PRODUKOWAĆ MLEKO

Kolejny, choć już ostatni raz, polscy producenci mleka stoją przed widmem płacenia kar za przekroczenie kwoty mlecznej. Pierwsze miesiące roku z notowaniami wysokich cen uzyskiwanych za mleko, spowodowały, że dynamika skupu tego surowca wzrastała, mimo nieustanych komunikatów ze strony ARR o nadwyżce produkcji. Jakie czynniki wpłynęły na wzrost dynamiki skupu mleka? Po pierwsze, jak już zostało wcześniej wspomniane - atrakcyjna cena za mleko. Gdyby jej poziom z początku roku utrzymał się dłużej, mniej byłoby obaw o kary za przekroczenie. Po drugie, utrzymująca się od ubiegłego roku sprzyjająca koniunktura na mleko przyczyniła się do rozpoczęcia inwestycji w wielu gospodarstwach, w celu powiększenia stada krów mlecznych. Po trzecie, producenci przygotowywali się na kolejny rok, czego efektem było zwiększanie produkcji mleka, aby po marcu 2015 produkować więcej. Nikt jednak nie przewidywał, że cena mleka spadnie tak szybko i dla wielu tak drastycznie. Wszyscy byli przygotowani na spadek cen po zniesieniu kwot. Nie należy się jednak oszukiwać. Cała Europa „zbroi się” na czas „po kwotowy”. Państwa posiadające potencjał, a będące dziś ograniczone kwotą mleczną powiększają stada, produkują więcej, aby od kwietnia produkować „pełną parą”. Właśnie te „zbrojenia” spowodowały obecną nadprodukcję mleka na świecie. Jaką przewagę mają dziś nad Polską jej zachodni sąsiedzi? Oni liczą! Lepiej lub gorzej, dokładniej lub mniej precyzyjnie, ale liczą. Znają swoje koszty produkcji. Wiedzą ile kosztuje ich wyprodukowanie nie tylko litra mleka, ale rozkładając to na czynniki pierwsze, posługują się wyliczeniami dotyczącymi kosztów produkcji własnych kiszonek. Znają przychód, jaki przynosi im jedna krowa, a jakim kosztem jest jej wyżywienie. Zaradni rolnicy nie czekają z nadzieją, że „jakoś to będzie”. Jak to wygląda u nas? Bardzo różnie. Jest wiele ferm bardzo świadomych swojego biznesu, liczących skrupulatnie swoje zyski. Są też jednak gospodarstwa zupełnie nieświadome, czekające w zawieszeniu na to, czy na koniec miesiąca pozostanie im coś na koncie. Należy powiedzieć sobie szczerze: „jakoś” nie będzie. Każdy musi wziąć sprawy (a dokładnie rzecz biorąc długopis, kartkę i kalkulator) w swoje ręce. Drodzy hodowcy! Policzcie ile kosztuje Was koszt żywienia na jeden litr mleka. Zmierzcie, ile średnio jedna krowa zużywa paszy treściwej na wyprodukowanie litra mleka. Zastanówcie się nad efektywnością dawek dla swoich krów, analizując pobraną suchą masę do wyprodukowanego mleka. Te i klika dodatkowych informacji pozwoli realnie ocenić sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa (bo tak trzeba nazywać każde gospodarstwo rolne). Wychodząc naprzeciw obecnej i przyszłej sytuacji na rynku mleka, w której szczególnie należy zwrócić uwagę na aspekty ekonomiczne produkcji, De Heus oferuje swoim klientom pomoc w postaci programu pozwalającego wyliczać i monitorować zyski z produkcji mleka. Milk Margin Monitor (MMM), bo tak nazywa się ten program, pozwala w sposób prosty i przejrzysty obliczyć kilka ważnych wskaźników, na podstawie których można ocenić efektywność produkcji. Bazując, póki co, na kilkuset wynikach kalkulacji MMM, zebranych podczas ostatnich 6 miesięcy przez firmę De Heus od klientów, można wyciągnąć jeden bardzo ważny wniosek. Występują ogromne różnice w wynikach:

  • różnica pomiędzy zyskownością brutto (przychód minus koszt żywienia) od jednej krowy dziennie waha się od 4 do ponad 30 zł i wbrew powszechnym opiniom nie zależy w głównej mierze od ceny mleka;
  • procentowy udział kosztów żywienia w przychodzie znajduje się w przedziale od 28 do 60%;
  • rozpiętość we wskaźniku zwrot z inwestycji wynosi od 1,2 do 3,6 (im wyższy tym lepiej);
  • efektywność dawki, czyli ilość mleka wyprodukowana z 1 kg pobranej s.m. dawki w skrajnie niskich przypadkach wyniosła poniżej 1, a w najlepiej zarządzanych gospodarstwach nawet 1,5.

Jest to jedynie wycinek możliwości, jakie daje program MMM. Dopiero zestawienie ze sobą wszystkich wskaźników dostarcza pełen ekonomiczny obraz gospodarstwa. Widząc jednak wypisane - wybrane wyniki, można ujrzeć potencjał tkwiący w gospodarstwach, które znacząco odbiegają rezultatem od tych najlepszych. Większości hodowców trudno dziś określić, ile zarabiają na 1 litrze mleka lub na mleku uzyskanym od jednej krowy. A to właśnie ta podstawowa (choć często pomijana) wiedza, pozwala odpowiednio dobierać kierunki podejmowanych działań, czy też inwestycji. Będąc w posiadaniu wiedzy, co należy zrobić, aby pomóc dołączyć naszym klientom do grona najlepiej zarabiających, gorąco namawiamy wszystkich do liczenia. Specjaliści ds. bydła De Heus, wyposażeni zarówno w odpowiednie do tego narzędzie, jakim jest MMM, oraz praktyczną wiedzę w aspekcie zarządzania produkcją, z chęcią pomogą postawić hodowcom pierwsze kroki w celu poprawy wyniku ekonomicznego każdej fermy. Ważne jest bowiem, aby polscy producenci mleka byli konkurencyjni na światowym rynku i dzięki temu rozwijali swoje gospodarstwa i nieustająco poprawiali ich wynik finansowy (czyli dobrze zarabiali).

Nazwa użytkownika